czwartek, 17 czerwca 2010

O, cuda, cuda.


18:30, babicki kościół, nabożeństwo czerwcowe

"Niechaj będzie pochwalony, od nas wszystkich uwielbiony.."

Nie, ta spódnica jednak nie pasuje mi do tej bluzki. Już jej nie założę..

"...ten Niebieski Testament."

O której ja mam jutro autobus? Mam nadzieję, że jednak nie zmienili rozkładu..

Na ołtarzu przepiękni lśni tabernakulum..  
"Kyrie Elejson, Chryste Elejson.."

Dlaczego ja nie zaczęłam się uczyć wcześniej? Kurczę, no. Nie wyrobię się z tym materiałem.

Za małą, okrągła szybką tabernakulum delikatnie przebija biel maleńkiego opłatka.. Babickie sąsiadki żywo śpiewają litanię.

O, masz! Zapomniałam, przecież nie odpisałam jej na sms-a.




Kilkanaście lat temu w Buenos Aires pewna kobieta po mszy świętej znalazła z tyłu kościoła podeptaną Hostię. Kapłan włożył ją do naczynia z wodą i włożył do tabernakulum. Po tygodniu woda zamieniła się w krew. Wysłano ją do Nowego Jorku, by naukowcy zbadali tę sprawę, oczywiście, nie informując o jej pochodzeniu.

„To fragment mięśnia sercowego, znajdującego się w ścianie lewej komory serca, z okolicy zastawek. To mięsień odpowiedzialny za skurcze serca. Mięsień sercowy jest w stanie zapalnym, znajduje się w nim wiele białych ciałek. Wskazuje to na fakt, że serce żyło w chwili pobierania wycinka. Twierdzę, że serce żyło, gdyż białe ciałka obumierają poza żywym organizmem, potrzebują go, aby je ożywiał. Ich obecność wskazuje więc, że serce żyło w chwili pobierania próbki. Co więcej, te białe ciałka wniknęły w tkankę, co wskazuje na fakt, że to serce cierpiało – na przykład jak ktoś, kto był ciężko bity w okolicach klatki piersiowej”

Nie pojmuję. 
To za trudne.

JEZUS CHRYSTUS jest TU ŻYWY i cały dla mnie, a ja? 

Gdzie ja jestem? 
Czemu tak mało Cię kocham?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz