Modlitwa to spotkanie dwóch osób, którzy są w sobie szaleńczo zakochani. Jak dwoje ukochanych sobie osób szuka nieraz miejsca spokojnego, cichego, by móc porozmawiać patrząc sobie w oczy, wyżalić się, nacieszyć się sobą, tak samo ważne jest miejsce modlitwy.
"Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie."
Mt 6, 6
Znajdź swoje miejsce spotkania z Panem Bogiem. Może będzie to ulubiony kąt w domu bądź kaplicy, a może gdzieś zupełnie indziej?
Tą izdebką jest również Twoje serce, to w nim mieszka Pan. Często po dniu pełnym stresu, emocji trudno skupić się na modlitwie, ale nic. Walcz o tę cichość i pokój serca, które umożliwią Ci dialog.. Bardzo pomocna jest tu cisza i stała godzina modlitwy!
I pamiętaj, zamknij drzwi... Niech wszelkie palące sprawy, które natłoczyły się w ciągu dnia nie zaburzają tego czasu. Oddaj je Panu. To nie one są tu teraz najważniejsze, ale On i tylko On. Zobaczysz, że później spojrzysz na nie w zupełnie innym świetle... :)
PS Prof. Rocco Buttglione wspominał, że podczas jeden ze swoich licznych wizyt w Castelgandolfo pobłądził w korytarzach papieskiej rezydencji i przez pomyłkę otworzył drzwi do składu na szczotki, a tam, widocznie nie mogąc znaleźć spokoju gdzie indziej, na kolanach modlił się Jan Paweł II... :))





